"Ta włoska artystka, która robi ubrania". Elsa Schiaparelli

Słynna projektantka lat 30., 40. XX wieku, ikona, rewolucjonistka, autorka setek przełomowych idei w modzie? Zaskoczę Was - bo nie chodzi mi w tym momencie o Coco Chanel. 
W 1890 r. we Włoszech urodziła się Elsa Schiapparelli. Główny okres jej działalności w modzie paryskiej nałożył się na czas złotych lat znanej dziś wszystkim Coco. I, mimo że ceniona w świecie mody, dziś pozostała w cieniu słynniejszej rywalki nazywającej ją pogardliwie "Tą włoską artystką, która robi ubrania" (swoją drogą, istnieje wiele zabawnych legend o ich konkurencji - jak chociażby historia o pchnięciu przez tańczącą fokstrota Coco przebranej za surrealistyczne drzewo Elsy w płomienie świec na balu kostiumowym w Paryżu). Do odejścia Schiap w cień przyczyniły się zwłaszcza doświadczenia II wojny światowej, po której zakończeniu powszechną aprobatą cieszyła się uniwersalna, skromna, prosta stylistyka proponowana przez Chanel aniżeli ekstrawaganckie stroje czy dodatki noszące ślady surrealizmu czy dadaizmu. A szkoda, że tak łatwo dało się o niej zapomnieć, bo wprowadziła w modzie wiele awangardowych koncepcji, bez których nie byłoby współczesnej mody, a jakie z pewnością zwróciłyby uwagę nawet dziś, w XXI wieku. Z charakteru zdeterminowana, zawzięta, pewna siebie. W działaniu szalona. Swojego męża poślubiła w ciągu 24 godzin po poznaniu. Uwielbiam ją. Za każdym razem kiedy w sieci natknę się na kolejny nieznany mi jeszcze jej zdumiewający projekt (ostatnio obczaiłam flakoniki na perfumy), uśmiecham się i kiwam głową z uznaniem. Materiału, który chciałabym tu zamieścić starczyłoby spokojnie na trzy lata regularnego pisania bloga, dlatego przygotowałam wpis jedynie z drobnym wycinkiem jej ekscentrycznej twórczości.
http://2.bp.blogspot.com/-8Ifsh2yZbaU/URk5l8eLL9I/AAAAAAAAAMA/Na7Pkl8_-r0/s1600/Elsa+Schiaparelli.jpg
Obecnie furorę robią okulary przeciwsłoneczne o kociego kształtu oprawkach ozdobionych drobnymi kwiatuszkami, diamentami, perłami. Mało kto wie jednak, że to właśnie nowatorska Włoszka żyjąca ponad sto lat temu wykreowała tego typu model.


Pierwszym wielkim pomysłem zaprezentowanym publicznie w 1927 roku był dzianinowy sportowy marynarski sweter z wyszyciami. Deseń z zawiązaną pod szyją kokardą i mankietami dawał nowatorski w ubiorze tego okresu efekt optycznego złudzenia.
http://media.vam.ac.uk/media/thira/collection_images/2006AC/2006AC7426.jpg
Elsa zetknęła się w życiu z wieloma filozofiami i prądami ideowymi - jej mąż był sentymentalistą, znała się też dobrze z surrealistami (Salvador Dali, Jean Cocteau) i dadaistami (m.in. Marcelem Duchampem). Efektem współpracy z Dalim była chociażby kultowa długa jasna suknia z wielkim pomarańczowym homarem, którą nosiła Wallis Simpson, kochanka, a później żona króla Edwarda VIII, który abdykował dla niej z tronu.

Wzór przedstawiony na tkaninie tej sukni również zaprojektował na zlecenie Schiaparelli Salvador Dali, a nawiązuje on najprawdopodobniej... do wykorzystywanego przez surrealistów motywu obdzieranych ze skóry ciał. Kreacja otrzymała nazwę "The tears dress", czyli "Sukni łez".
http://media.tumblr.com/tumblr_m3rm1604Lu1ql3aau.jpg
Elsa ciągle eksperymentowała z wszelkiej maści fasonami, kolorami, nadrukami, tworzywami. Efektem kolaboracji z innym artystą była utworzona w 1937 roku kolekcja kurtek i płaszczy wieczorowych ozdobionych wyjątkowymi naszyciami:
 http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/a8/88/17/a8881795bbc703124032a9db8f4c4a25.jpg

http://www.threadsmagazine.com/assets/uploads/posts/34394/COAT1969-232-7-schiaparelli.jpghttp://media.vam.ac.uk/media/thira/collection_images/2006BK/2006BK4735.jpg
Popatrzcie na te rękawiczki! Nie zdziwiłabym się, gdyby dzisiaj założyła je Madonna albo Lady Gaga, a Elsa stworzyła je około 1936 roku, co, zważywszy na ówczesne lata było dokonaniem całkowicie dziwacznym i niewyobrażalnym.
Motyw rąk przewijał się dość często w jej twórczości. Jesienią 1934 roku projektantka wylansowała pasek z wizerunkiem skrzyżowanych dłoni, a w kolekcji zimowej 1936-37 umieściła rękawiczki z krwistoczerwonymi paznokciami.
Na uwagę zasługuje również kolekcja Elsy na jesień 1938 roku zatytułowana Pagan. Pojawiły się w niej sztuczne liście, szyszki, kwiaty jabłoni, truskawki i... metalowe owady. Poniżej wstawiłam zdjęcia kapelusza, naszyjnika z szyszkami i przezroczystej kolii (sama wynalazła tworzywo, z którego go wykonała) naśladowanej kształtem przez dzisiejsze chokery z tej serii.

 Necklace, part of Elsa Schiaparelli’s Pagan Collection of Autumn 1938 (via Victoria & Albert Museum)
Z 1938 r. pochodzą również szalone botki pokryte włosami małpy...

Najciekawsze zostawiłam na koniec. Schiaparelli zasłynęła również z niezwykłej fantazji w tworzeniu nakryć głowy, przy których ozdabiany owadami słomkowiec wygląda, delikatnie mówiąc, niewinnie. Spójrzcie na kapelusz, którego wizję zaszczepiła w projektantce żona Salvadora Dali. Spójrzcie na kapelusz, który jest dziś sztandarowym elementem rozpoznawczym boskiej Schiap. Spójrzcie na kapelusz... w kształcie buta.
http://palaisgalliera.paris.fr/sites/galliera/files/styles/cloud_zoom/public/oeuvre/visuels_principaux/77356-3.jpg
http://fashionreverie.com/wp-content/uploads/2012/07/schiaparelli-shoe-hat_insert.jpg
Ilustracja przedstawiająca jeden z projektów Elsy na okładce Vogue'a z 1934 roku

Źródła zdjęć: 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11 12  13  14  15  16  17  18   19  20  21 22 23 24 25  26 
PS. Na oficjalnej stronie domu mody Schiaparelli znalazłam ten filmik - w ciągu niecałych dwóch minut przedstawia historię Elsy w dużo większym skrócie niż w moim wpisie, ale jest w nim sporo informacji, których nie dodałam ze względu na ograniczoną objętość posta.  PS2. A jeśli tak jak ja zakochaliście się w twórczości szalonej Schiap, tutaj i tutaj znajdziecie świetne polskojęzyczne artykuły na jej temat :)

15 komentarzy:

  1. Masz niezły styl. Dobrze się czyta, to, co napisałaś Elsy Schiaparelli

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite projkety!

    pozdrawiam z Gdyni,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. to się nazywa obszerne przedstawienie tematu :) zdecydowanie wyróżniasz się na tle rówieśniczej blogosfery, tak trzymaj - czytam Cię (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, niesamowicie mi miło, dzięki :)

      Usuń
  4. Wow ! Świetny post i temat !! Jesteś cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa osobistość, z wielką wyobraźnią :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Twój blog! Fajnie, że skupiasz się również na tematach związanych z historią mody. Będę tu zaglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacyjne są te rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł na posta, dzięki Tobie poznałam tak słynną i utalentowaną projektantkę. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o niej, ale nie zgłębiłam o niej wiedzy. Dzięki Tobie poznałam kolejną kobietę,o której warto poczytać;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy artykuł, nowa inspiracja, wcześniej nie wiele o niej wiedziałam i słyszałam. Wielki plus!

    OdpowiedzUsuń
  11. projekty blisce sztuce! to co kocham !

    pozdrawiam i zapraszam do siebie. live-style20

    OdpowiedzUsuń
  12. Po tym wpisie widać, że prowadzić bloga z pasją i zaangażowaniem. Inspirujący artykuł, a Ty piszesz bardzo interesująco dla czytelnika. Gratuluję! Zwłaszcza należą się Tobie słowa uznania biorąc pod uwagę Twój młodziutki wiek. Będę tu zaglądać chociażby dlatego, że piszesz również o historii mody, która bardzo mnie fascynuje. :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram