City of stars


Witajcie w 2018. roku! Dzisiejsza stylizacja była co prawda przewidziana jako propozycja sylwestrowa, ale - jak to bywa z postanowieniami - nie do końca udało mi się go dotrzymać. Wykorzystałam tutaj top 
i koronkowy stanik z poprzedniej stylizacji, ale całkowicie zmieniłam resztę elementów i dodałam dobrze znaną Wam już moją ulubioną perukę. 

Rok 2017 był dla mnie bardzo przełomowym czasem - był rokiem rozczarowań i spełnienia, miłości
i nienawiści, wielkich porażek i drobnych sukcesów, suszy i deszczu, radykalnych decyzji i zupełnego niezdecydowania. I chociaż nie uważam nowego roku za szczególną okazję do wymyślania postanowień albo kształtowania konkretnych oczekiwań, jestem po prostu ciekawa tego, co (oprócz niewątpliwie najbardziej wyczekiwanych przeze mnie sesji i premiery kolejnej części Grey'a) przyniosą kolejne miesiące





Wearing:

Zara faux fur // H&M top // Bershka pants // Magic box lace bra // second-hand cap // H&M earrings

4 komentarze:

  1. Wyglądasz fenomenalnie a ta peruka po prostu super :) Marzy mi się właśnie taki kolor włosów ale długa droga przede mną bo obecnie mam czarne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezła stylizacja. Na sylwestra akurat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Włosy idealnie zgrywają się z bluzką! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mi się podobają twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń

Instagram