The girl inside I like most

Często zapominam o tym, jak bardzo powinnam być wdzięczna i szczęśliwa z powodu tego, co mam

Ostatnio wszystko układa się po mojej myśli (no dobra, może z wyjątkiem tego, że Ed Sheeran zbytnio pospieszył się ze ślubem, przez co na drodze do naszego happily ever after będzie stał jeszcze mały, malutki rozwód...). Zaliczyłam wszystkie przedmioty w 4. semestrze, pracuję już w swoim przyszłym zawodzie, mam dookoła pełno inspirujących i kochających osób, a już wkrótce zamiast w akademiku będę mieszkać w jednym mieszkaniu z przyjaciółką. A moja psychika? Ciągle jestem nieszczęśliwa, w każdej pozytywnej rzeczy na siłę doszukuję się wad, żeby tylko odebrać sobie z niej jakąkolwiek przyjemność, a płakanie w wannie uznaję za rytuał równy samej kąpieli.

Dlatego kiedy dzisiaj przypomniałam sobie o tych zdjęciach i zaczęłam je przeglądać, pomyślałam - basta! Ja ze zdjęć przypomniałam sobie, jak bardzo lubię siebie uśmiechniętą, szczęśliwą i beztroską - i jak bardzo chcę, żeby ta część mnie już nigdy się nie zagubiła. 








Wearing:

Banana socks // Shein vest // Zaful skirt // Stradivarius necklace // CCC sneakers

3 komentarze:

  1. Świetne połaczenie. Bradzo fajny look.

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili,
    Miłego dnia, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe połączenie idealnie trafiłaś w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram